W 250 rocznicę urodzin Williama Turnera pojechałem do Bath w hrabstwie Somerset, gdyż zdarzyła się tam wyjątkowa okazja, aby zobaczyć kilka z najwspanialszych prac tego malarza. To akwarele. Niewielka ich wystawa w Holburne Museum.

JMW Turner, Sunset, 1840, The Holburne Museum, Bath. Fot.© wSztuce

Obrazy pochodzą z prywatnych kolekcji i są niezwykle rzadkie do oglądania. A powinien je znać każdy krytyk czy historyk sztuki, podobnie jak każdy przyzwoity malarz. Bo Turner pokazał, jak wyglądają trzewia tego rzemiosła. Jak bardzo jest wielki. I ile, ta jego lekcja dała współczesnemu malarstwu. I choć Turner urodził się 250 lat temu, wciąż przypomina o tym, jak ważną rolę odegrał jako pomost pomiędzy wcześniejszym malarstwem pejzażowym, a radykalną abstrakcją XX wieku. Wiemy przecież jak zmagał się z wielkością tego Brytyjczyka Mark Rothko, próbując wyjść z tej opresji „kompleksu Turnera”, dając światu własną, niezwykle oryginalną lekcję.

JMW Turner, Sunset at Sea, 1835, The Holburne Museum, Bath. Fot.© wSztuce.

Wystawa zatytułowana „Impressions in Watercolour” pokazuje Turnera w jego najbardziej eksperymentalnej i pełnej ekspresji formie. Wybór prac plasuje go również w gronie wybitnych współczesnych mu artystów, takich jak Thomas Girtin i John Sell Cotman, podkreślając tym samym, erę ekscytującego rozwoju akwareli.

Kolekcja prac ukazuje przejście w kierunku luźniejszego, plenerowego szkicowania, w którym eksplorowano nowe kierunki, materiały i techniki, budując impuls, który ugruntował pozycję akwareli jako ekspresyjnego i poważnego medium.

JMW Turner, A Steamboat and Crescent Moon, 1845, The Holburne Museum, Bath. Fot.© wSztuce

Pierwsze z 32 akwarel Turnera, które można oglądać w Holburne Museum, powstały na początku lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku, gdy artysta miał ledwie 17 lat.

Jeden z obrazów przedstawia widok Bath ze wzgórza, które wygląda na znacznie bardziej skaliste niż rzeczywisty, falisty krajobraz wokół tego pięknego, georgiańskiego miasta. Obok znajduje się kolejny widok z „West Country” – romantyczne ruiny opactwa Malmesbury w Wiltshire. Oba obrazy ukazują zainteresowanie Turnera „teorią wzniosłości”, która później wysunęła się na pierwszy plan w jego obrazach sztormów morskich. „Na tamtym etapie jego twórczości wszystko było jeszcze bardzo konwencjonalne” – powiedział Ian Warrell, specjalista od twórczości Turnera. „Ale widać, że jest ambitny”. I dodał: „to trochę jak zaglądanie przez ramię JMW Turnera, który zastanawia się, jak stworzyć rozległe pejzaże lądowe i morskie, a które uczyniły go później, jednym z najwybitniejszych artystów w historii”.

Jedyne zachowane zdjęcie JMW Turnera wykonane za pomocą dagerotypii w 1847 przez fotografa Johna Jabeza Edwina Mayalla.

Głównym punktem tej wystawy jest seria pejzaży morskich, które Turner namalował jako znacznie dojrzalszy artysta w Margate w hrabstwie Kent. Jako dziecko mieszkał w Margate, ponieważ Londyn był tak zanieczyszczony, że jego rodzina wysyłała go tam do szkoły, a potem wracał wielokrotnie od lat 20. XIX wieku. Spoglądał ze swojego mieszkania na plażę, obserwował wschody i zachody słońca, łodzie i wszystko, co się tam działo. Turner mówił, że niebo nad Margate i okolicą było najpiękniejsze w Europie, lepsze niż nad Zatoką Neapolitańską. Im bardziej zmienna pogoda, tym był szczęśliwszy.

JMW Turner, A Rough Sea Beating against Margate Jetty, 1840, The Holburne Museum, Bath. Fot.© wSztuce

Dla współczesnych krytyków sztuki Margate, to także miasto Tracey Emin z jej otwartym atelier i trudną historią dzieciństwa.

Widzimy, że Turner cały czas eksperymentuje. Niektóre z tych akwarel to bardzo proste „medytacje”. Prawdopodobnie zajęłyby mu nie więcej niż pół godziny.

W przeciwieństwie do wielkich obrazów Turnera, takich jak „The Flighting Temeraire”, który co roku oglądają setki tysięcy ludzi, obrazy z Bath rzadko są oglądane lub nawet reprodukowane. Pamiętajmy, że kiedy Turner namalował ten obraz, znajdował się u szczytu swojej kariery, wystawiając swoje prace w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Londynie przez 40 lat. Słynął z niezwykle nastrojowych obrazów, w których zgłębiał tematykę pogody, morza i efektów świetlnych. Spędził większość życia w pobliżu Tamizy i namalował wiele obrazów przedstawiających statki i sceny nadbrzeżne. Turner często tworzył małe szkice, które następnie przekształcał w gotowe obrazy w swojej pracowni.

JMW Turner, A Cloudy Sky, 1845, The Holburne Museum, Bath. Fot.© wSztuce

Małe akwarele pokazują, jak nieustannie bawił się, udoskonalał tematy i emocje. „Parowiec i sierp księżyca” został naszkicowany w Margate około 1845 roku, siedem lat po namalowaniu „Fighting Temeraire’a”, ale smuga dymu nawiązuje do ognistego lejka na tym wspaniałym obrazie.

JMW Turner, The Fighting Temeraire, 1838, National Gallery, Londyn. Fot.© wSztuce

Płótno Turnera przedstawia ostatnią podróż Temeraire’a, gdy okręt jest holowany z Sheerness wzdłuż Tamizy do Rotherhithe w południowo-wschodnim Londynie, gdzie miał zostać zezłomowany. Ten słynny okręt wojenny odegrał ważną rolę w bitwie pod Trafalgarem w 1805 roku, ale w 1838 roku już przestarzały został sprzedany przez Admiralicję. Podczas wystawy w Królewskiej Akademii w 1839 roku obrazowi towarzyszyły słowa, które Turner zaadaptował z wiersza Thomasa Campbella Ye Mariners of England: “The flag which braved the battle and the breeze, / No longer owns her”.

Dom Williama Turnera w Twickenham, Londyn zaprojektowany przez artystę.  Fot.© wSztuce

A na koniec, już po powrocie do Londynu, wsiadłem w autobus linii 110, aby dotrzeć do domu Williama Turnera przy ulicy Sandycombe w Twickenham, który sam zaprojektował i z którego wyruszył w swoją ostatnią podróż życia. Pojechał dorożką do kochanki Sophii Caroline Booth w Cheyne Walk w Chelsea 19 grudnia 1851 roku. Tam zmarł i został następnie pochowany w katedrze św. Pawła, gdzie spoczywa obok malarza Sir Joshuy Reynoldsa. Podobno jego ostatnie słowa brzmiały: „Słońce jest Bogiem”.

Autor tekstu przed domem Williama Turnera, Twickenham, Londyn. Fot.© wSztuce

Impressions in Watercolour: Turner and his Contemporaries, Bath, The Holburne Museum, 2025

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj