W instalacjach Fujiko Nakaya mgła jest zarówno docelowym tworzywem, alegorią jak i nośnikiem informacji opartym na kreowaniu eterycznych doświadczeń odnoszących się do samej istoty ludzkiej egzystencji. Całość oscyluje wokół tego, co wypełnia czas w danym momencie. Mgła jest więc zarówno performansem jak i rzeźbą. Jest dialogiem z tym, co niewidoczne. Poprzez swoją mleczną strukturę nadaje nowe formy rzeczom, których pierwotne kształty zostały przez nią pochłonięte. Za każdym razem, kiedy bierze je w posiadanie, obnaża jednocześnie kruchość ludzkiej natury i jej otoczenia. Każda próba walki z nią kończy się porażką.

Symbol mgły jest głęboko zakorzeniony w ludzkiej podświadomości. Utożsamiany często z negatywnymi emocjami, z unicestwieniem, ze śmiercią spowodowaną ograniczoną widocznością. Nad mgłą bowiem, nikt nie ma władzy. Kiedy nadchodzi, bierze w posiadanie wszystko. Pod nią znikają zarówno monumentalne budowle, jak i zwykli ludzie. Zrównuje wszystkich do poziomu „nie – istnienia”. Dla Fujiko ma jeszcze dodatkowe znaczenie – bomby atomowej, która w kilka sekund pochłonęła setki tysięcy ludzkich istnień. Jedna, śmiercionośna mgła, na zawsze zmieniła bieg narodu japońskiego stając się jednocześnie symbolem jednej z największych ludzkich tragedii.

Mgła w kulturze japońskiej nie ma jednoznacznej definicji, ale jest częścią znacznie szerszego podejścia do natury i zmian jakie w niech zachodzą. Zmian, które mają bezpośredni wpływ na wrażliwość człowieka i jego sposób odbierania świata.
Mgła pojawia się, zmienia kształt i znika. Nie można jej posiąść ani utrwalić. W naturalny sposób wpisuje się w japońską estetykę nietrwałości zwaną „mujō (無常)”, kiedy to doświadczamy nietrwałości rzeczy i świata, który nas otacza.
Instalacje Fujiko Nakaya budzą więc w widzu świadomość własnej przemijalności, znikania ciała, które otulone „mgłą starości” powoli odchodzi w niebyt. Artystka jednak idzie jeszcze o krok dalej, nie przedstawia owej nietrwałości, ale sprawia, że widz fizycznie w nią wkracza. Że doświadcza jej na własnym ciele. Kiedy zanurza się w mgłę, zanurza się w nowy sposób istnienia, kiedy to co znane, przestaje istnieć. Przypomina to tradycyjne pojmowanie mgły jako zjawiska znikającego nad krajobrazem. Mgła Nakayi faktycznie znika wokół krajobrazu ludzkiej egzystencji.

Istnieje jeszcze jeden fascynujący paradoks w jej instalacjach: mgła zakrywając przedmioty sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej świadomi ich istnienia. Kiedy znika budynek, góra czy całe miasto, nagle ich obecność staje się emocjonalną dominantą. Pustka zamienia się w pełnię. Znane kształty przemieniają się w nic nieznaczącą szarą masę, a następnie rozpływają się w mlecznej zawiesinie.
Sama Nakaya tak mówi: „Mgła sprawia, że rzeczy widzialne stają się niewidzialne, a rzeczy niewidzialne, takie jak wiatr, stają się widzialne”.

Jej mgła przypomina więc narzędzie pozwalające dostrzec siły, których zazwyczaj nie widać. Innymi słowy, to mgła decyduje o tym, co możemy zobaczyć, a co pozostaje ukryte.
W jej twórczości istnieje wyraźny związek z szerszym, japońskim estetycznym znaczeniem nieobecności i pustej przestrzeni. To czego nie przedstawiono, może być równie ważne jak to, co zostało przedstawione. Mgła pozwala, aby część krajobrazu pozostała nieokreślona. Góra może wyłonić się z niczego. Drzewo może zniknąć w połowie wysokości pnia. Zamiast dostarczać widzowi kompletnych informacji wizualnych, obraz wymaga, by wyobraźnia go dopełniła. Mgła, usuwa pierwotne informacje z pola widzenia dając przestrzeń do stworzenia nowych.
I właśnie to dzieje się wewnątrz rzeźb Nakayi. Architektura, krajobraz i ludzie są sporadycznie wymazywani. Ich obecność przechodzi w inny wymiar. Powstają nowe obiekty utkane z braku formy.
U Fujiko Nakaya nie sposób również nie zauważyć 幽玄 (yūgen), jednej z głównych idei klasycznej estetyki japońskiej. Termin ten jest niezwykle trudny do przetłumaczenia, ale wskazuje na coś w rodzaju tajemniczej głębi, subtelnej głębi lub piękna, którego nie da się w pełni ujawnić. Koncept yūgen często opiera się na częściowym ujawnieniu. Coś nabiera mocy właśnie dlatego, że nie możemy tego w całości dostrzec. Góry spowite mgłą stanowią niemal idealny mechanizm wizualny wywołujący to doświadczenie: ukrycie pobudza wyobraźnię.
Tak więc twórczość Japonki aktywuje nowy sposób postrzegania świata: widzenie poprzez niewidzenie. Wchodzenie w nowy wymiar percepcji, w którym na nowo uczymy się świadomości własnego ciała.
Jednak mgła to nie tylko „tradycyjna japońska estetyka”. Bardzo łatwo wpaść w tę pułapkę i przedstawić tę twórczość jedynie jako współczesny przejaw zen, wabi-sabi, yūgen itp. Nakaya jest bowiem w swojej sztuce znacznie bardziej radykalna i oparta na nowoczesnych technologiach.

Jej pierwsza rzeźba z mgły powstała dla pawilonu Pepsi na Expo ’70 w Osace, we współpracy z organizacją zajmującą się sztuką i technologią Experiments in Art and Technology (E.A.T.) oraz fizykiem Thomasem Mee. Mgła artystki jest wytwarzana za pomocą technologii wysokociśnieniowej z wykorzystaniem niezwykle drobnych kropelek czystej wody. Sama Fujiko nazywa ten proces „rzeźbieniem negatywowym”. Zamiast narzucać materii z góry ustalony kształt, stwarza warunki, w których to atmosfera kształtuje dzieło. Atmosfera staje się swego rodzaju formą: pogoda nieustannie się zmienia, a tym samym nieustannie przekształca mgłę. Takie podejście i rozumienie rzeźby stają w całkowitej kontrze do jej zachodniej koncepcji, w której artysta nadaje rzeźbie jej materialną formę. U Nakaya jest tak: artysta stwarza warunki i rezygnuje z kontroli nad ostateczną formą, która jest wynikiem oddziaływania samej natury.

Warto tutaj wspomnieć, że jej ojciec, Ukichirō Nakaya, był fizykiem, znanym z badań nad kryształkami śniegu oraz z stworzenia pierwszych, sztucznych kryształków śniegu. Fujiko dorastała zatem w środowisku, w którym panował światopogląd, zgodnie z którym naturę postrzega się poprzez obserwację zachodzących w niej przemian, a nie traktuje jako statyczną scenerię do podziwiania.
Podejście Nakaya do rzeźby jest niezwykle naukowe. Przed każdą instalacją bada ona wilgotność, prędkość i kierunek wiatru, temperaturę oraz topografię miejsca, w którym dana rzeźba ma być „postawiona”. To sprawia, że powiązanie kulturowe staje się znacznie subtelniejsze i widoczne dla nielicznych.
Jej mgła plasuje się więc gdzieś pomiędzy japońskim poetyckim pejzażem, obserwacją atmosferyczną, eksperymentem naukowym, technologią, rzeźbą a przeżywanym przez widza cielesnym doświadczeniem własnego istnienia. Można więc powiedzieć, że Nakaya wykorzystuje technologię, aby uwidocznić siłę i potęgę natury, której nikt nie jest zdolny kontrolować.
Rotunda w Bourse de Commerce powoli wypełnia się mgłą. Z sekundy na sekundę znikają znajome kształty. Stają się coraz bledsze, niewyraźne, aż w końcu niewidoczne dla ludzkiego oka. Pozostają gdzieś, pomiędzy warstwami sztucznej mgły, która wzięła ich w posiadanie, a rejestracją ludzkiego mózgu pamiętającego to, co było przed chwilą.

Większość z odwiedzających, to turystki i blogerki z przyklejonymi do twarzy iPhone’ami. Zapatrzone w siebie i szklany ekran przed nimi spoglądają na choreograficzny geniusz Fujiko poprzez soczewki aparatu. Na własne życzenie izolują się od spektaklu, do którego zostały zaproszone. Ich obecność jest zatem martwym i nic niewnoszącym zdarzeniem. Są jedynie sztucznym elementem, dla którego mgła nie ma szacunku. Wśród nich jest jednak jedna osoba, która miała odwagę wejść w dialog w śmiercionośną mgłą. Co więcej, stała się jej choreografem odczytującym niemal intuicyjnie zamysł Fujiko Nakaya. To młoda dziewczyna, na którą z pewnością, na co dzień, nikt nie zwraca uwagi. Dzisiaj jednak, jest jej dzień. Na głowie ma słomiany kapelusz z czerwoną wstążką w białe kropki, a na nogach staromodne białe pantofelki, które wraz z błękitną sukienkę delikatnie spoczywają na jej eterycznym ciele i sprawią wrażenie sennego marzenia.

Ciało dziewczyny odpowiada na każdy ruch mgły, w rytm niesłyszalnej muzyki. Wyciąga ręce, lekko wygina się w prawą, potem w lewą stronę. Powoli zamyka się w czułych objęciach mgły. Jest częścią wielkiej sztuki, która dla otaczających ją gapiów, pozostaje niedostępna. Jest uosobieniem społeczeństw skazanych na niebyt. Jest siostrą artystów z kręgu Art Brut. Jest dyrygentem niesłyszalnej muzyki. Ona jedna zrozumiała zaproszenie Fujiko. Otaczające je tłumy zostały zignorowane przez mgłę.
Bourse de Commerce – Pinault Collection, Fujiko Nakaya, Cloud #07156, Paryż. Wystawa potrwa do 14 września 2026.












