Maurizio Cattelan traktuje humor jak konia trojańskiego. „Humor jest sposobem na wzbudzenie gniewu. Złośliwy i psotny, ujawnia to, co nie jest przemyślane lub stłumione, aby zaskoczyć widza”. W filmie A.C. Forniture Sud w 1991 roku, stworzył drużynę piłkarską złożoną wyłącznie z senegalskich imigrantów, sponsorowaną przez fałszywą markę transportową o nazwie Rauss, nawiązującą do nazistowskiego sloganu „Ausländer raus”, czyli obcokrajowcy precz. Czy trzeba trzeba wyjaśniać, aby zrozumieć znaczenie tej pracy?

Maurizio Cattelan obok swojej pracy „Untitled” (2001) przed otwarciem wystawy „Not Afraid of Love” w Hotel de la Monnaie w Paryżu, 2016.

Każdy jest klaunem, nawet o tym nie wiedząc. Żartobliwe? Cattelan wierzy Alfredowi Jarry’emu na słowo, gdy ten pisze: „przedmiot sztuki jest wypchanym krokodylem, który przyjemnie zwisa z sufitu”. Artysta nazwie go Ego. Mówi, że wykorzystuje „naukę o wyimaginowanych rozwiązaniach”, „patafizykę”, aby przywołać potwora wyjętego z puszki Pandory. Tak samo jak iluzjonista wyciąga króliki z kapelusza, patafizyk zrzuca kapelusz, uśmiecha się do nas i sztuczka się kończy.

Maurizio Cattelan, „Comedian” Debuts podczas wieczoru aukcyjnego w Sotheby’s.

Banan Cattelana może być postrzegany jako lekceważąca i subtelna krytyka wartości sztuki lub jako udany gag. Zatytułowany Comedian jest potomkiem długiej linii, znaczących w historii sztuki asamblaży, począwszy od koła rowerowego na stołku Marcela Duchampa, sałatki uwięzionej pomiędzy blokami granitu Giovanniego Anselmo, wreszcie żarówki podłączonej do cytryny Josepha Beuysa. Świat sztuki bardzo dawno wszedł na tę ścieżkę rozwoju.

Maurizio Cattelan pozujący z jedną ze swoich prac.

Comedian został zaprezentowany na targach Art Basel w Miami w grudniu 2019 roku przez galerię Perrotin. Instalacja, składająca się z banana i kawałka taśmy klejącej, została wyceniona na 120 000 dolarów, nie tylko ze względu na reputację Cattelana i jego wysoką pozycję na rynku sztuki. Była to pierwsza praca artysty pokazana na targach sztuki współczesnej od ponad piętnastu lat. Galeria sprzedała trzy kopie pracy i dwa wydruki za 390 000 dolarów. Wkrótce ujawniono pierwszych dwóch nabywców dzieła. Sarah Andelman, założycielka butiku Colette oraz Billy i Beatrice Cox, spadkobiercy rodziny Bancroft, byłych właścicieli Dow Jones & Company, zapłacili po 120 000 dolarów za wysoce nietrwałą instalację. Ostatni oryginał został sprzedany za 150 000 dolarów anonimowemu kolekcjonerowi, który podobnie jak Coxowie, obiecał przekazać swojego cennego banana, prawdziwego „jednorożca sztuki współczesnej” w godne miejsce. Następnie dołączyło do zbiorów Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.

Maurizio Cattelan, 2024

Cattelan powiada, że nie lubi „ani abstrakcji, ani przybliżenia”. Preferuje realistyczne obrazy. Jego prace zawsze robią wrażenie i w jakimś sensie są w stanie znaleźć drogę do naszych umysłów, aby tam dłużej pozostać. Mają sposób zapadania w pamięć. „Nie ma określonego sposobu interpretacji dzieła. Każdy ma własną interpretację. Albowiem jakość dzieła wynika właśnie z trudności w jego zdefiniowaniu”. Taka niejednoznaczność pozwala każdemu dziełu żyć wieloma życiami. Tak jak życie wszystkich jego obserwatorów, niesionych przez ich wyobraźnię. Dlatego też, artysta niechętnie mówi o swoich dziełach, aby nie ograniczać ich do jednej interpretacji: „Zawsze wierzyłem, że jeśli dzieło można jasno podsumować, to jest ono artystycznie martwe”.

Cattelan uważa, że dzieło powinno pozostać „otwarte”, być „labiryntem, którego każda ścieżka prowadzi do różnych znaczeń, a żadne z nich nie może twierdzić, że jest ostateczne”, jak to swego czasu ujął Umberto Eco.

Maurizio Cattelan, „Love”, 2010

Dorastał w bardzo religijnej rodzinie. Z ojcem, który był kierowcą ciężarówki i z matką, która była sprzątaczką. Wspomina: „Kiedy zobaczyłem Czterysta batów”, pomyślałem, że François Truffaut zrobił film o mnie. To było objawienie”. Czuł się jak ów Antoine Doinel, którego rodzice już go nie chcieli, dlatego oddali pod opiekę nadzorowanego nauczania.

Maurizio Cattelan (fragment plakatu).

Któregoś dnia Antoine ucieka z ośrodka i biegnie w kierunku morza. Wpada następnie w spiralę zdarzeń, w których ściganie i ucieczka stają się treścią jego życia. Cattelan bierze postać z Truffaut jako swojego alter ego. Też nie wiedział, co zrobić ze swoim życiem, przechodząc od jednej, dorywczej pracy do drugiej, dopóki nie zobaczył lustra Michelangelo Pistoletto w pewnej galerii. Było to kolejne i decydujące objawienie.

Maurizio Cattelan, „Untitled”, 2007

Nie uczęszczając do szkoły artystycznej, stał się nałogowcem, żądnym obrazów, aby nadrobić czas, który uważał za stracony. Skanował świat z ciekawością i krytycznym umysłem. Jego przyszłość nabierała kształtów. Miał już nową rodzinę, wszak był „dzieckiem Duchampa i Warhola”, otoczony przez Roberta Gobera, Josepha Beuysa, Roberto Benigniego i Texa Avery’ego. Maurizio Cattelan dorastał w latach ataków skrajnie lewicowych i skrajnie prawicowych grup politycznych. W czasach buntów i nieustającej kontestacji. Kiedy miał 18 lat, premier Włoch Aldo Moro został zamordowany, a filozof Toni Negri z Uniwersytetu w Padwie aresztowany. Akty te stworzyły klimat nieufności wobec instytucji postrzeganych jako skorumpowane i represyjne. Rewolucyjna i faszystowska retoryka odcisnęła na nim swoje piętno, podobnie jak paradoks przemocy, która miała być wyzwalająca, obracając się przeciwko ludziom. Grał na dwuznaczności symboli władzy: „Sztuka jest językiem, który trafia tam, gdzie boli ząb”.

Maurizio Cattelan, „La Nona Ora”, 1999.

Cattelan nie uważa się za członka żadnej konkretnej grupy: „Zawsze byłem „anty”, czy to przeciwko komunizmowi, czy faszyzmowi. I podejrzliwy wobec każdej ideologii”. Wątpliwości zamiast pewników i doktryn. Czy rzeźba La Nona Ora, która pokazuje papieża Jana Pawła II uderzonego meteorytem, wstrząsnęła papiestwem? Cattelan- obrazoburca? Bluźnierca? Jest to również portret „człowieka, który cierpi, który niesie ciężar dla ludzkości”. Kruchość człowieka.

Na swojej pierwszej wystawie, w Galleria Neon w Bolonii w 1989 roku, zaznaczył swoją obecność napisem: „Torno subito” (Zaraz wracam). Proste, sprytne. Bawił się tą obecnością-nieobecnością, wiążąc prześcieradła na sucho przez okno przestrzeni wystawowej, wyświetlając zaświadczenie o zwolnieniu lekarskim lub raport policyjny szczegółowo opisujący kradzież niewidzialnej rzeźby.

Maurizio Cattelan, „Untitled”, 2001

Maurizio Cattelan, awanturnik włoskiej sztuki współczesnej, który wywołał poruszenie kontrowersjami wokół swojej instalacji Comedian, został oskarżony o plagiat. Amerykański artysta Joe Morford pozwał go do sądu za plagiat jednej ze swoich prac, Banana & Orange, która była chroniona prawem autorskim od 2000 roku. Sędzia w Miami Robert Scola orzekł, że roszczenia Morforda są dopuszczalne, więc sprawa trafiła na rozprawę. Przy okazji zażartował: „Na szczęście dla sądu kwestia czy banan przyklejony taśmą do ściany może być sztuką, jest bardziej kwestią metafizyczną niż prawną”. Oskarżenie pojawiło się kilka dni po zakończeniu innego sporu, w którym włoski artysta starł się z Danielem Druetem w sprawie woskowych rzeźb stworzonych w latach 1999-2006 właśnie przez tego francuskiego artystę.

Maurizio Cattelan, „Comedian”, 2019.

Adwokaci Cattelana uważali, że drugi panel dyptyku Morforda i kolorowe tło, których brakuje w dziele Cattelana, powinny przesądzić o tych oskarżeniach. Cattelan interweniował także w sprawie koordynacji i ustaleń Banana & Orange, które „nie są na tyle oryginalne”, aby uzasadniać ochronę praw autorskich. Drugim pytaniem jest, czy artysta mógł wiedzieć o istnieniu Banana & Orange. Morford twierdził, że filmy były dostępne na YouTube od 2008 roku, jednak Cattelan odparł, że sama możliwość dostępu do nich nie dowodzi, że on miał do nich dostęp. Na to pytanie sędzia Scola odpowiedział: „Morford nie musi dowodzić, że Cattelan miał dostęp, lecz jedynie wiarygodnie twierdzić, że miał”. Sprawę musiał rozstrzygnąć sąd.

Jedna z instalacji Maurizio Cattelana.

Historia tego banana jest szalona. 20 listopada 2024 roku w Sotheby’s został sprzedany za astronomiczną kwotę 5,2 miliona dolarów.

Pięć lat kontrowersji. To „złośliwe” dzieło, nigdy nie przestawało trafiać na pierwsze strony gazet i wzbudzając na zmianę drwiny, fascynację i gniew. Już w 2019 roku na targach Art Basel kwota 120 tysięcy dolarów uczyniła banana najdroższym owocem na świecie. Podczas gdy niektórzy oklaskują tę bezczelną nonszalancję i absurdalną komedię, wielu widzi w niej symbol współczesnej sztuki bez głowy i ogona, rządzonej pustką, oszustwem i spekulacją. Ale też symbol nieprzyzwoitego oderwania od rzeczywistości, w czasach, gdy miliony ludzi na świecie cierpią głód.

Wisienką na tym torcie było jednak to, że sprawę oskarżenia o plagiat przez kalifornijskiego artystę Joe Morforda, Cattelan ostatecznie wygrał w sądzie w 2023 roku.

Maurizio Cattelan, art ou provoc, Centre Pompidou, Metz, 2025

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj