Wystawa prezentuje nieskazitelne, stalowe lustrzane rzeźby, które zakrzywiają i zniekształcają obraz, wywołując przy tym poczucie dezorientacji. Dalej mamy tajemnicze obiekty pokryte Vantablack – najczarniejszą substancją na świecie, intrygując niezwykłymi właściwościami pochłaniania światła. Wystawa szokuje, wciąga bez reszty nasz umysł. Kipi, intryguje. To krótki opis ekspozycji z udziałem wielu najbardziej ikonicznych cykli Anisha Kapoora.

Gdy Ralph Rugoff – przez dwadzieścia lat dyrektor Hayward Gallery, ważnego ośrodka brytyjskiej sztuki współczesnej – postanowił zorganizować dla tej instytucji wystawę pożegnalną, wybrał właśnie Anisha Kapoora. Albowiem ten urodzony w 1954 roku w Indiach brytyjski artysta, uchodzi dziś za wybitną, najbardziej uznaną postać sztuki współczesnej, a jednocześnie za twórcę potrafiącego wciąż na nowo definiować swój styl. To przecież wielka rzadkość. Trzeba przypomnieć, że jego pierwsza wystawa odbyła się w Hayward Gallery już w 1998 roku. Prawdziwy triumf nadszedł nieco później, w 2009 roku wraz z wystawą retrospektywną zorganizowaną przez Royal Academy w Londynie. We Francji trwale zapisał się w pamięci odbiorców dzięki „Lewiatanowi” – legendarnej już instalacji w 2011 w Grand Palais.

Zatem Anish Kapoor powraca do Hayward Gallery po 28 latach. Powszechnie znany jest ze stosowania abstrakcyjnych form biomorficznych oraz zamiłowania do nasyconych barw i wypolerowanych powierzchni. Urodził się w rodzinie o korzeniach pendżabskich i iracko-żydowskich, a następnie przeniósł się do Londynu, aby studiować w Hornsey College of Art oraz Chelsea School of Art. Od tamtego czasu tam mieszka i tworzy.

W trakcie swojej kariery Kapoor pracował z różnorodnymi materiałami – m.in. lustrami, kamieniem, woskiem i PVC – zgłębiając zarówno formy biomorficzne, jak i geometryczne, ze szczególnym uwzględnieniem przestrzeni negatywowej. Artysta został uhonorowany nagrodą Turnera w 1991roku oraz Praemium Imperiale, a w 2013 otrzymał tytuł szlachecki za wybitne zasługi dla sztuk wizualnych.
W samym sercu wystawy znajdują się trzy monumentalne dzieła wykraczające poza ramy tradycyjnej rzeźby, z których każde wypełnia całą sekcję galerii. Zwiedzający najpierw trafiają do przestrzeni całkowicie odmienionej przez nowe, nastrojowe dzieło stworzone specjalnie na tę wystawę – to nadmuchiwana instalacja wypełniająca wysokie na sześć metrów wnętrze, która wystawia na próbę nasze poczucie skali i własnego „ja”. W przypadku drugiej, nowej pracy, pośród czerwonego krajobrazu rozciągającego się aż po górną część galerii, wyrasta mroczna, przypominająca górę forma.

Trzecia praca, Mount Moriah at the Gate of the Ghetto z 2022 roku, opada z sufitu i unosi się zaledwie kilka centymetrów nad posadzką galerii. Układ wystawy splata najnowsze realizacje z ikonicznymi, wczesnymi dziełami, ukazując ciągłość artystycznych poszukiwań Kapoora, motywów pustki, luster i iluzorycznej głębi.
Jego zainteresowanie religią jest bardziej niż kiedykolwiek wyraźne – i znacznie bardziej prowokacyjne. Sala pełna złudnych, pustych przestrzeni stanowi jedynie przystawkę do tego, co przeradza się w zapierającą dech w piersiach ucztę ofiarną. Widz ma spektakl, który zdaje się wywracać umysł na drugą stronę: góra zwisająca z sufitu „do góry nogami”. Jest tak ogromna, że wydaje się prawdziwa. Góra Moria u bram getta, nawiązuje do miejsca, w którym Bóg nakazał Abrahamowi złożyć w ofierze syna, Izaaka.

Wystawa ukazuje nieustanne zgłębianie przez artystę tematu złudzeń percepcyjnych – w szczególności poprzez prace przedstawiające pozornie płytkie wgłębienia oraz rzeźby pokryte Vantablackiem. Jest to pochłaniająca światło nanotechnologia o tak głębokiej czerni, że sprawia, iż trójwymiarowe formy – oglądane na wprost – wydają się całkowicie płaskie. Efekt ten robi na żywo ogromne wrażenie. Wielkoformatowe rzeźby ze stali o lustrzanej powierzchni, ustawione na zewnętrznych tarasach Hayward Gallery, wciągają zwiedzających w swoistą podróż percepcyjną, łączącą odkrywanie z poczuciem dezorientacji. Wystawa prezentuje również wybrane, silnie oddziałujące na zmysły obrazy i rzeźby Kapoora z ostatniej dekady, wykonane z użyciem silikonu, żywicy i pigmentu. Te intensywne w wyrazie dzieła przywodzą na myśl narządy wewnętrzne. Prace te prowokują do refleksji nad reakcjami odbiorców i skłaniają do zastanowienia się nad tym, co oznacza egzystencja w czasach wszechobecnych obrazów przemocy.

Wystawa Anisha Kapoora w Hayward Gallery to coś znacznie więcej niż tylko wielkie wydarzenie artystyczne. To wyjątkowe spotkanie z twórcą, który skłania widza do zakwestionowania tego, co widzi, oraz do refleksji nad granicami własnego ciała i istotą samej przestrzeni. Ekspozycja wypełnia cały budynek galerii cyklem immersyjnych prac – z których wiele opiera się o ściany i podłogi lub zwisa z sufitu.












