Mija pierwsza rocznica śmieci Richarda Serry, amerykańskiego artysty, którego za życia uwielbiano i nienawidzono z taką samą intensywnością. Nie bez powodu nazywano go Poetą Żelaza. Nikt tak bowiem jak on, nie potrafił przetransformować robotniczego, ciężkiego materiału w poetyckie i wręcz eteryczne struktury: – “zajęło mi to lata, ale w końcu doszedłem do tego punktu, w którym zacząłem najpierw tworzyć pustkę, a następnie materiał stał się po prostu pojemnikiem na nią” – mówił.

Z tej okazji Cristea Robert Gallery w Londynie otworzyła wystawę prezentującą ostatnie prace artysty, które po raz pierwszy zostały pokazane poza granicami Stanów. Są to dwie serie prac zrobionych za pomocą czarnego oleju. Mimo, że Serra był znany ze swoich monumentalnych rzeźb, pracował on także w innych technikach. Charakterystyczne dla jego twórczości czynniki takie jak masa i grawitacja są widoczne we wszystkich jego dziełach, włącznie z jego ostatnimi pracami na papierze.

Casablanca 1-6 oraz Hitchcock I-III stanowią swoistego rodzaju punkt kulminacyjny w jego pracy nad drukami, chociaż z formalnego punktu widzenia, nie mają one nic wspólnego z tradycyjną litografią. Każda z nich została wykonana za pomocą barwnika powstałego ze zmieszania czarnego oleju i rozpuszczonego wosku. Tak zmutowana mikstura, została następnie uformowana w kształt cylindrycznego sztyftu, przepuszczona przez maszynkę do mięsa i zmieszana z silikonem w specjalnym mieszadle.

W ten sposób otrzymany barwnik, artysta nałożył ręcznie na washi (japoński papier). Warstwa po warstwie aż do otrzymania grubej, trójwymiarowej struktury. Każdy poziom sechł tygodniami, zanim został na niego nałożony kolejny. Ta rzeźbo-podobna struktura, niejako zawieszona na białej pustce, daje wrażenie całkowitej absorbcji światła, przy jednoczesnym efekcie jego refleksji: – „czerń jest właściwością, a nie cechą. Jeśli chodzi o wagę, czerń jest cięższa, tworzy większą powierzchnię, trzyma siebie w bardziej zwartym polu. Jest porównywalna z kowalstwem”
W przypadku Casablanca oraz Hitchcock czerń nie zajmuje całej powierzchni papieru, ale pozostawia wolne przestrzenie, na których artysta eksperymentuje ze zjawiskiem grawitacji i napięć jakie tworzą dwie, nierówne barwy. Z pozoru eteryczny papier nosi na sobie warstwy o wadze ponad 10 kg.

Serra w swojej twórczości poszukiwał odpowiedzi na pytanie, jak obiekt sztuki, nie tylko istnieje w przestrzeni, ale w jaki sposób oddziałowuje na nią, zmuszając ją niejako do reorientacji. Jego monumentalne rzeźby tworzyły własną przestrzeń w przestrzeni, tworząc subkulturę, której celem było przedefiniowanie zastałego doświadczenia, związanego z pojmowaniem i doświadczaniem rzeźby w przestrzeni publicznej.
Instalacje Serry były zaprojektowane w sposób, aby widz mógł doświadczyć przestrzeni wewnątrz przestrzeni, aby mógł wejść w nie i doświadczyć transformacji miejskiego krajobrazu. Jego prace na papierze mają podobne założenie. Mają zmusić widza to wejścia w relację z obiektem, który nie pasuje do żadnej, znanej kategorii i który sam ze sobą jest w sprzeczności, co do masy i natężenia kolorystycznego.

-„Cała relacja podmiot-przedmiot jest odwrócona. Treścią jesteś ty” – powiedział w wywiadzie w 2008 roku. Dla artysty zaangażowanie widza i jego wręcz fizyczne wejście w obiekt sztuki było kluczowe dla zrozumienia jego twórczości. Często podkreślał, że wszystko co wie o relacji ciała do przestrzeni, w której się ono znajduje i obiektu do przestrzeni, na którą oddziałowuje nauczył się od tancerzy. Ta relacja jest zawsze dwustronna i przebiega jednocześnie w wielu kierunkach, tworząc nowe połączenia.

Richard Serra był najbardziej znany ze swoich gigantycznych zakrzywionych arkuszy oksydowanej stali, takich jak ważąca ponad tonę seria „The Matter of Time”, która wypełnia główną salę Muzeum Guggenheima w Bilbao. Jego rzeźby nie tylko radykalnie przekształciły przestrzenie, w których zostały zainstalowane, ale też wywoływały u widzów fizyczne wręcz reakcje. „Pracuję na granicy tego, co możliwe” – mówił. Serra umarł w wieku 85 lat, 26 marca 2024 w swoim domu w Nowym Jorku.
Wystawę „Richard Serra, The Final Works”, można obejrzeć w Cristea Roberts Gallery w Londynie, do 26 kwietnia 2025












